czwartek, 5 lutego 2015

Warszawa...Taaaaa...

Hej;-;
Niestety nie pojechałam do Warszawy;( Trudno. Jednakże spędziłam tę część ferii dość ciekawie. W poniedziałek poszłam do kina na ,,Pingwiny z Madagaskaru". Polecam, bo jest śmieszny i ogólnie super:) Wtorek i środa to głównie NARTY we Wieżycy. Haaaaaa udało mi się prześcignąć tatę i nauczyłam się jeździć slalomem jak zawodowi slalomiści. Tak przynajmniej mówi tata, a on jeździ na nartach już 30 lat i nigdy mnie nie chwali jeśli naprawdę czegoś nie robię jak zawodowcy lub jak on by chciał. Dziś czytałam i oglądałam TV.  Jutro będzie podobny dzień ,a w sobotę jadę znowu na narty. JEJ!!! Kocham narty i jazdę na nartach. Wstawiłabym swoje zdjęcie na nartach, ale niestety nie mieliśmy ze sobą aparatu. Dobra to chyba na tyle.
Zuza
płyta, która pokochałam na zawsze:* polecam 50 cent

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz